Drodzy! Jesteśmy już w Warszawie. Przyszedł czas podsumowań:-) Liczby wyprawy to:
0 – tyle było awarii rowerów, dziur w dętkach itp:-) brawo nasze rowery!
1 – tyle razy złapał nas deszcz w czasie jazdy (to było w Wilnie)
3 – tyle było pochmurnych i deszczowych dni podczas naszej wyprawy
29 – tylu było Klarowych Partnerów
61 – tyle godzin pedałowaliśmy
107 – tyle kilometrów przejechaliśmy najwięcej jednego dnia i było to 29 lipca
773 – tyle „rejestrowanych” kilometrów przejechaliśmy (nie doliczamy kilometrów, które nakręciliśmy zwiedzając Wilno, Lidę i Mińsk)
2220,15 – tyle polskich złotych zebraliśmy dla Klary!
250 000 – tyle rubli białoruskich zebraliśmy dla Klary:-)
To wszystko, co powyżej, nie byłoby możliwe bez Waszego wsparcia duchowego i modlitewnego – wielkie dzięki!
W tym miejscu warto jeszcze wspomnieć, że oprócz 5 gr za kilometr, bardzo popularne były „zamówienia indywidualne”, które staraliśmy się realizować w miarę możliwości (i o ile wiedzieliśmy o nich, czyli mieliśmy dostęp do internetu:-)). I w ten sposób:
– nagrywaliśmy dla Was indywidualne pozdrowienia od spotkanych ludzi mówiących po polsku
– przywieźliśmy gazety białoruskie
– wysłaliśmy pocztówkę z Białorusi
– szukaliśmy ładnego miejsca nad Niemnem, aby uwiecznić je na zdjęciu
– zjechaliśmy pół Litwy, aby znaleźć 5 ekologicznych wiejskich koni
– byliśmy wyczuleni na elementy charakterystyczne i wyróżniające Białoruś (pojawi się jeszcze specjalny wpis o radzieckości Białorusi)
– dałem się sfotografować z kotkiem, a nie przepadam;-)
– znaleźliśmy konkretnego człowieka na Białorusi i namówiliśmy go na nagranie
– wystawialiśmy się do słońca
– przesyłaliśmy buziaczki do obiektywu
– namówiliśmy Białorusina do powiedzenia do kamery czegoś miłego o Wrocławiu (sic!)
– daliśmy się pogryźć komarom
i zaśpiewaliśmy hymn Polski z Leninem na placu jego imienia w centrum Mińska:-) (w wersji ekstremalnej mogliśmy zdobyć nawet 1000 zł jakby nasz hymn zaśpiewał sam Łukaszenka, ale tego niestety nie udało się załatwić:-))
Bardzo Wam dziękujemy za kreatywność w wymyślaniu zadań – to była też dla nas fajna zabawa:-) Niestety chyba tylko nie udało nam się zrobić zdjęcia tęczy, ponieważ wciąż była piękna pogoda:-)
A propos tęczy… piękne podsumowanie naszej wyprawy było w dzisiejszych (11 sierpnia) tekstach liturgicznych.
Ez 1, 2-5. 24-28c
(…) Jak pojawienie się tęczy na obłokach w dzień deszczowy, tak przedstawiał się ów blask dokoła.
Taki był widok tego, co było podobne do chwały Pana. Oglądałem ją. Następnie upadłem na twarz.
Dzisiaj, 11 sierpnia, jest wspomnienie patronki naszej małej Klary – św. Klary z Asyżu, duchowej córki św. Franciszka z Asyżu, która tak jak on, wybrała zamiast bogactw, ubogie życie monastyczne. Założyła żeńską gałąź zakonu franciszkanów – klaryski. Dla wszystkich Klar najserdeczniejsze życzenia! A szczególnie dla Ciebie – Klaro Januszewska:-)
Nie może być podsumowania bez galerii dobrych, kochanych ludzi, których Pan Bóg stawiał na naszej drodze przez te dwa tygodnie i którzy bardzo nam pomogli – dziękujemy! Oto oni: