Białorusini robią nam w sumie dobrą robotę, bo jakoś tam dbają o dziedzictwo Rzeczypospolitej Obojga Narodów i przypominają tę historię. Oczywiście nieco naginają rzeczywistość podkreślając na każdym kroku, że chodzi o ziemie białoruskie, że mamy do czynienia z białoruskimi pałacami, architekturą itp. Radziwiłłowie są tutaj rodem białoruskim, ale ok:-) Kilka lat temu zorientowali się, że warto uratować to dziedzictwo i zaczęli dbać o dobra materialne, które zostały tutaj po magnackich rodach. Mir i Nieśwież są wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Oddajmy teraz głos przewodniokowi:
Rekonstrukcja po białorusku
Po wojnie aż do 2001 r. we wnętrzach pałacu mieściło się sanatorium. Później zaczęła się powolna rekonstrukcja obiektu, w trakcie której w grudniu 2002 r wybuchł pożar. Wieża zegarowa została po nim odbudowana już w zmienionej formie – w stylu „cerkiewnym” który zupełnie nie pasuje do całości rezydencji. Nie jest to jedyny dowód swobodnego traktowania zabytków. W 2009 r wyburzono północną galerię łączącą korpus główny pałacu ze skrzydłem bocznym – powodem miały być niestabilne fundamenty. Odbudowano ją przy użyciu współczesnych materiałów. Rok później zniszczono prowadzący do zamku most z początku XX wieku. Rozkopano też cześć wałów ziemnych otaczających zamek, a fragment jednego z bastionów omurowano nawet cegłą klinkierową. Zaskakujące to fakty, zważywszy że kompleks jest pod ochroną UNESCO.













Dodaj komentarz