Kilometry w darze, serce Klarze

Magiczna bariera 100 km przełamana:-D

Nic tego nie zapowiadało, ale we wtorek 29.07 przejechaliśmy rekordowe 107 km (z pozdrowieniami dla Iwony Sz:-)). Dzień wcześniej, w Kownie, wydawało się to niemożliwe, bo byliśmy bardzo zmęczeni. Jednak porządne mycie i noc w hostelu postawiły nas na nogi i pierwsze dłuższe postoje robiliśmy dopiero po 40-50 km, a było naprawdę gorąco (jak co dzień 😉 – z pozdrowieniami dla Doroty S.:-)). Druga rzecz to – mapa wskazywała, że w okolicach Kernave jest jedyne jezioro na trasie i może tam być bardzo ładnie. Miał być nawet kemping… Ale o tym za chwilę.

Mapa. Mieliśmy kupić mapę na miejscu, ale okazała się niepotrzebna. Na Litwie są dobre oznaczenia dróg, a po pobraniu w Open Street Maps mapy Łotwy (?!) mamy szczegółową mapę z GPSem na komórce:-) W zupełności wystarcza, baterii również 😉

Sam kemping – bardzo ładny, jednak nie było wolnych pokoi i nie można było rozbić namiotu (?!). Wylądowaliśmy niedaleko „na dziko” i też było super 🙂 Po tylu kilometrach nie było mowy, aby jechać dalej.

Następnego dnia zostało nam około 36 km do Wilna i oto jesteśmy. Następny wpis o samym Wilnie:-)

Tomek K.

5 Comments

  1. Madzia O(K)

    Hej Zuzia, masz swój wymarzony biwaczek, co? A nie brakuje Madzi na biwaczku ? 🙂
    Film nakręcony bardzo w stylu Tomka, takie kino drogi… w następnym filmiku zamawiam pozdrowienia dla mnie 🙂
    Trzymajta się kierownicy drodzy Kierownicy

    • Tomek K.

      Odpowiem na część, która jest do mnie skierowana:-) W sumie to nie wiem czy to kino drogi Ci się podoba czy nie? Trudno to odczytać… 😉 A zamówienie Madziu jest jak najbardziej realne, ale podobnych mamy już kilka i będziemy je realizowali wg kolejności zgłoszeń. Zapraszam do zostania Klarowym Partnerem i zaznaczenia pozdrowień lub specjalnego zadania dla nas, albo jednego i drugiego 🙂 Jutro dostarczymy kolejną porcję zamówień 🙂 to będzie niespodzianka 🙂 Zuzia na Twoje pytania odpowie jutro, ponieważ jesteśmy u sióstr i jesteśmy rozdzieleni na noc, jak być powinno 😉

    • Zuzia

      Hej Madziu! Pewnie że brakuje, a szczególnie wpisów do pamietniczka. Pudla wciąż nie widziałam.

  2. kuka

    Matczyne całusy! Kino jak kino, raczej szosy niż drogi, ale czemu Zuzia robi takie niegrzeczne miny? Pamiętaj, że jeździsz (być może) po ziemiach swoich przodków i szacun musi być. Zazdrość mnie zalewa jak widzę te dystanse. Teraz małymi literkami – proszę następne „porządne” przez RZ, bo zacznę odejmować kasę za ortografię. Przecinki daruję:))) Z rowerowymi uściskami – Kuka

    • Zuzia

      Matczyna troska dodaje sił! Błąd poprawiony, za przecinki nie odpowiadam:-) Ziemię przodków szanuję i podziwiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *